W ubiegłym tygodniu Gdańsk stał się miejscem, w którym koncentrowała się uwaga całej branży energetycznej. Dwie duże konferencje – PowerConnect oraz Baltic Nuclear Energy Forum (BNEF) – zgromadziły setki ekspertów, przedstawicieli biznesu i administracji, a także kluczowych inwestorów i dostawców nowych technologii. W obu wydarzeniach aktywnie uczestniczyła Polska Elektrownia Jądrowa, która prezentowała perspektywy rozwoju polskiego atomu oraz możliwości współpracy dla krajowych przedsiębiorstw.
Jednym z kluczowych tematów poruszanych podczas obu konferencji był polski local content w energetyce jądrowej. Prezes PEJ Marek Woszczyk w panelu otwierającym PowerConnect podkreślał, że deklarowany początkowo 40-proc. udziału krajowych firm w projekcie jest nie tylko osiągalny, ale możliwy do przekroczenia – nawet powyżej 50%, jeśli firmy odpowiednio wcześnie otrzymają informacje, zakresy i wymagania dotyczące budowy elektrowni jądrowej.
Dotychczas wydaliśmy ponad miliard złotych na przygotowanie inwestycji, a ponad 400 kontraktów trafiło do polskich podmiotów, w tym około jedna piąta do firm z Pomorza. Widzimy realny potencjał krajowego rynku – jak na razie otrzymaliśmy dziewięć ofert tylko od polskich firm na budowę Module Assembly Building, czyli budynku montażu modułów, krajowe propozycje na budowę węzłów betoniarskich czy projektu 1000 Bedcamp, czyli bazy noclegowej na 1000 łóżek. To konkretne dowody na to, że polski biznes ma kompetencje i gotowość do udziału w programie jądrowym.
Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych
Podkreślił też, że local content nie jest dla PEJ politycznym hasłem, ale biznesową logiką i elementem bezpieczeństwa projektu.
Inwestycję budujemy na mocnych stronach polskiej gospodarki, bo to obniża koszty i wzmacnia stabilność całego przedsięwzięcia. Nasi amerykańscy partnerzy doskonale to rozumieją, o czym świadczy m.in. biznesowa zasada, którą się kierują – we buy where we build.
Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych
Możliwości dla polskich firm
W panelu o polskiej transformacji i łańcuchach dostaw, w ramach PowerConnect, Grzegorz Maj, pełnomocnik ds. wsparcia rozwoju rynku z Polskich Elektrowni Jądrowych, mówił m.in. o różnorodnych możliwościach polskiego przemysłu. Jak podkreślał, duża część budowy elektrowni jądrowej to prace konwencjonalne, a w tej dziedzinie polskie firmy mają wieloletnie doświadczenie, nie zaczynamy więc od zera. Patrząc jednak na przykład sześciu największych polskich firm budowlanych, które sprawnie przechodzą rygorystyczny proces certyfikacyjny w amerykańskim standardzie NQA-1 oraz dostosowują swoje standardy do normy ISO 19443, widzimy, że ambicje i możliwości polskich przedsiębiorców mogą sięgać znacznie wyżej.
Wiedza to przewaga
W debacie otwierającej 2. dzień BNEF („Polski łańcuch wartości dla energetyki jądrowej: kompetencje, doświadczenia, potencjał”) Grzegorz Maj kilkakrotnie podkreślał, że fundamentem budowy polskiego łańcucha dostaw w energetyce jądrowej jest dostęp do właściwej wiedzy – rzetelnej, aktualnej i przekazywanej firmom odpowiednio wcześnie, tak aby miały czas na przygotowanie do ofertowania.
To właśnie brak takiej wiedzy bywa największą barierą wejścia na rynek jądrowy. Dlatego, jako PEJ pełnimy nie tylko rolę aktywnego inwestora, ale także informatora nt. wymagań konsorcjum oraz integratora wsparcia ze strony Ministerstwa Energii, Urzędu Dozoru Technicznego i innych instytucji. Systematyzujemy otrzymane dane i przekazujemy je przedsiębiorcom w formie wytycznych, podczas webinarów, konferencji czy w rozmowach bezpośrednich, aby mogli oni realnie przygotować ofertę zgodną z rygorystycznymi wymaganiami przy budowie elektrowni jądrowej.
Grzegorz Maj, pełnomocnik ds. wsparcia rozwoju rynku, Polskie Elektrownie Jądrowe
Local contet w kadrach
Dużo miejsca podczas paneli w obu konferencjach poświęcono również wymaganiom kadrowym. Grzegorz Maj zwrócił uwagę, że local content należy rozpatrywać nie tylko w kontekście przemysłu, ale także polskich pracowników. Podkreślał, że w szczytowym momencie na placu budowy elektrowni będzie potrzebnych 10,5 tys. polskich pracowników, co jest jednym z największych wyzwań kadrowych w historii krajowej energetyki.
Jak zaznaczył, konieczne będzie otwarcie dziesiątek nowych klas kształcących m.in. spawaczy i monterów, a także przygotowanie ich pod kątem kultury bezpieczeństwa jądrowego, zasad BHP i technicznego języka angielskiego. Nie jest to jednak bariera, lecz zadanie, które trzeba zrealizować, aby polski przemysł wykorzystał swoją szansę.
Tematyce budowania kompetencji dla sektora jądrowego poświęcona była także debata „Energia jądrowa dla młodych”, w której udział wzięła Anna Grzegorczyk, kierowniczka Działu Wsparcia Budowy Kompetencji w Polskich Elektrowniach Jądrowych.
Przedstawicielka PEJ zwracała uwagę na długofalowe możliwości zawodowe, jakie otwiera kształtowanie się sektora jądrowego w Polsce, zarówno ze względu na zapotrzebowanie na kadrowe przy budowie i eksploatacji elektrowni, ale także na horyzont czasowy funkcjonowania tego typu obiektów (od 60 do nawet 80 lat).
Zachęcała także studentów i młodych profesjonalistów, aby już teraz poszukiwali ofert stażowych i współpracy – w PEJ, u partnerów spółki oraz w firmach chętnych do wejścia w łańcuch dostaw przy budowie elektorowi.
Jest wiele dróg, aby wejść w sektor jądrowy, na różnych etapach inwestycji. Jedną z nich są szkoły techniczne i branżowe, w których uczniowie, jak na razie, zyskują wiedzę techniczną, którą mogą uzupełnić specjalistycznymi kursami. Już wkrótce planujemy jednak uruchomienie klas partnerskich, nastawionych na sektor jądrowy. Druga to studia – stricte w obszarze atomowym. Osoby, które etap studiów mają już za sobą, a chcą zdobyć kompetencje jądrowe, mogą skorzystać z kursów branżowych czy studiów podyplomowych. Wiele firm szuka ekspertów już dziś, przed rozpoczęciem budowy EJ, a z zaawansowaniem prac budowlanych ofert zatrudnienia będzie coraz więcej.
Anna Grzegorczyk, kierowniczka Działu Wsparcia Budowy Kompetencji w Polskich Elektrowniach Jądrowych
Na wiele lat
Wystąpienia naszych ekspertów i ich udział w kluczowych debatach podczas obu konferencji, a także aktywność przedsiębiorców na stoisku PEJ podczas PowerConnect, pokazują, że polski program jądrowy konsekwentnie nabiera realnych kształtów, a współpraca z partnerami krajowymi i międzynarodowymi jest jednym z fundamentów jego powodzenia. Oba wydarzenia potwierdziły, że energetyka jądrowa to projekt pokoleniowy, którego efekty będą odczuwalne przez dziesięciolecia.
